środa, 1 lutego 2012

51. Poranna pobudka (tym razem miła)

Za sprawą wizyty listonosza. Jeszcze w starym roku wygrałam tutaj candy. Niestety na przesyłkę zmuszona byłam trochę poczekać. Przyznam, że w pewnym momencie zaczęłam się trochę niepokoić, ale dostałam od organizatorki maila z wyjaśnieniem i uspokoiłam się. Dzisiaj rano kiedy leżałam jeszcze w łóżku, zapukał do drzwi listonosz z mega paką. Magnolia pisała, że paczka będzie mega, ale nie spodziewałam się, ze aż tak, bo nie dość, że była ogromna pod względem rozmiarów, to jeszcze pod względem ilości. Wszystko oprócz przydasi jest wykonane ręcznie, tzw. hand made. Nie będę Was już męczyć długim opisem, bo wszystko jest naprawdę piękne i z tego miejsca chciałabym Magnolii bardzo serdecznie podziękować, a to cuda jakie dostałam.

Zdj. nr 1. Piękna skarbonka zdecoupage'owana

Zdj. nr 2 Deska tak samo piękna jak skarbonka, również ozdobiona motywem decoupage


Zdj. nr 3 Różnego rodzaju słodycze w postaci ciasteczek, kawek i nawet znalazł się lizak (to znak, że nie tylko małe dzieci mogą je dostawać)


 Zdj nr 4 i 5 Biscornu wykonane haftem krzyżykowym (już ma swoje zastosowanie:))) (przód i tył)



Zdj. nr 6 Gipsowe aniołki do samodzielnego ozdobienia


Zdj. nr 7 Aż cztery komplety kolczyków










A to coś co zrobiło furorę wśród domowników i mnie samej również. Śliczna Tilda, mam już pomysł na umiejscowienie jej tak, żeby była widoczna z większości miejsc w mieszkaniu. Trzeba tylko ten pomysł wdrożyć w życie.




 Jak widzicie dostałam same cudeńka. Teraz oglądając to wszystko z czystym sumieniem stwierdzam, że warto było czekać.
Za kilka dni odezwę się ponownie, bo dawno nie pokazywałam Wam swoich słoneczników, a tam już prawie połowa jest, ale na razie cicho sza, same zobaczycie.

8 komentarzy:

  1. Faaktycznie warto było poczekać :) Super prezenciki!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już to pisałam ale jeszcze raz wyjaśnię ... :)
    To oczekiwanie wynikło m.in. z tego, że już po losowaniu i mailu od Ciebie stwierdziłam, że dołożę jeszcze pare rzeczy do przesyłki ... z nadmiaru zajęć haft i szycie tildy zajęły mi więcej czasu niż sądziłam.
    Tilda jest bez ubranka, bo pomyślałam, że większą frajdą będzie jak samodzielnie ją przyodziejesz :)
    PS listonosz się spisał, że tak z zaskoczenia wręczył ten mikołajkowo-walentynkowy prezent :) Pozdrów go jak się pojawi następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielkie dziękuję za komentarze. Wszystko rozumiem Magnolia i nie mam do Ciebie w żadnym wypadku pretensji i nie musisz mi nic wyjaśniać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Królik to świetny prezent. Czekam aż go odziejesz ;) tylko może ciepło, bo mrozy straszne są a on taki goły ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko Manolia, nie wiedziałam, że słodycze wygrane w jednym candy przechodzą na drugie :). Przejechały ze mną pół świata i jeszcze sobie po Polsce pojeździły :))) dobre.

    OdpowiedzUsuń